Odkrywaj przeszłość wspólnie z Gminnym Centrum Kultury i Biblioteką w Parchowie. Poniżej publikujemy fascynujące artykuły o tematyce historycznej dotyczące Gminy Parchowo. Opracował je dla nas Pan Wiktor Schroeder. Materiały publikujemy także w bezpłatnym kwartalniku Czas Parchowa. Zapraszamy do lektury.
Jeśli znasz ciekawą historię, postać lub wydarzenie związane z Gminą Parchowo, które warto ocalić od zapomnienia – napisz do nas! Chętnie zgłębimy temat i podzielimy się nim z innymi. Czekamy na Wasze wiadomości pod adresem: gckib@parchowo.pl. Razem twórzmy opowieść o naszej małej ojczyźnie!
PUBLIKACJA - CZAS PARCHOWA - MARZEC 2025 - "O STAROSTWIE PARCHOWSKIM SŁÓW KILKA"
Zachęcony przez dyrektora GCKiB zainteresowałem się historią Gminy Parchowo, której ogólny obraz oczywiście posiadałem. Wystarczyło jednak nieco bliżej poznać przeszłość tego miejsca, aby pozostać pod wrażeniem jej bogactwa. Tym krótkim tekstem zamierzam pokazać głębokie zakorzenienie Parchowa w przeszłości, a przede wszystkim zwrócić uwagę na istnienie starostwa parchowskiego. Powinien być to oczywisty powód nie tylko do teraźniejszej dumy, ale także nawiązanie do tradycji z przeszłości. Na gorąco zatem taka oto propozycja: Sz. P. wójtowa dodaje do swojego tytułu – in spe starościna parchowska.
Odnośnie faktów historycznych pomijam tutejsze starożytne zabytki archeologiczne z okresu przed Chrystusem oraz wczesnośredniowieczne i wspomnę, że najstarsza pisemna wzmianka o Parchowie pochodzi z roku 1253. Wieś miała wtedy swojego proboszcza, była zatem parafią, co jednoznacznie wskazuje na jej znacznie starsze pochodzenie.
Przechodząc zaś do istoty artykułu informuję, że starostwo parchowskie powstało w r. 1634 poprzez wydzielenie południowej części rozległego starostwa mirachowskiego. Decyzja ta była jak najbardziej słuszna z dwóch chociażby względów: wystarczy spojrzeć na mapę, aby dostrzec naturalną odrębność tego obszaru, ponadto tutejsze osady, pustkowia, bory, barcie i jeziora były własnością króla. Starostwo zaś jako specyficzna jednostka administracyjna zarządzało właśnie królewszczyznami. Warto wymienić wioski należące w 1765 r. do naszego starostwa: Parchowo, Gołczewo, Jamno, Nakla, Sylczno, Skwierawy, Tuszkowy, Żakowo, leżący na południowym krańcu Trzebuń oraz bliskie mi pustkowia: Dywan, oba Jabłuszki, Pełk, Turzonka, Stare i Nowe Słone.
Przywołałem powyżej rok 1765, gdyż z tego czasu pochodzi lustracja/opisanie dóbr królewskich, w tym dworu i folwarku Parchowo. Być może przemawia przeze mnie skrzywienie zawodowe, lecz opis posiadłości starosty traktuję jak ciekawe dzieło literackie; przede wszystkim wrażenie robi szczegółowość i obrazowość urzędowej z założenia charakterystyki obiektów. Niestety ograniczyć się muszę jedynie do wymienienia budowli stojących przed prawie trzema wiekami w Parchowie; nie mogę się jednak powstrzymać przed zacytowaniem chociaż jednego, wypełnionego szczegółami, zdania.
- Wjeżdżając na dziedziniec jest budynek z pruską cegłą między drzewo wybudowany, kamieńmi podmurowany.
- Przy tej bramie, na lewej stronie są dwie stajnie.
- Przy tejże bramie, na prawej stronie wozownia,.. Między wozownią i bramą są drzwi na 2 zawiasach i hakach żelaznych, z wrzeciądzem i z skoblami 3, czwarty skobel wielki niżej wbity; przy niej kłódka wielka z kluczem.
- Pałac. – Gmach ekstraordynaryjny, o dwóch kondygnacjach, o 4 kominach murowanych. Pokojów i okien w nim poddostatek, sam cały z gruntu do niczego, ile się cały wali, w pruski mur wstawiony.
- Folwark parchowski. - Ten w tyle pałacu, za stawkiem, nowo postawiony wzrąb, o 2 izbach i 3 alkierzykach, z dwiema na 2 rogach do kościoła alkierzykami do schowania.
- Woziarka, stajenka dla koni i drobiazgów.
- Owczarnia. - Idąc od stajniów do gumnów jest owczarnia na lewej stronie, w wiązarek, częścią ściany gliną lepione, częścią tarcicami obite, drzwi 2 na biegunach.
- Gumna. - Przy owczarni jest stodoła o 4 sąsiekach, bojowiskach 3, przy której 4 przystawki.
- Stajnie dla bydła. - W rogu stodoły do sadu są chlewy 3 dla bydła rogatego, w wiązarek stawiane, tarcicami obite.
- Browar. - W rogu pałacu w wiązarek wystawiony, ściany miejscami cegłą wymurowane, miejscami w lepionkę. Ozdownia przy tym browarze na końcu... Przy browarze studnia z żurawiem, mniej potrzebna, gdyż woda w niej niedobra.
Wyróżniłem w opisie nazwy zabudowań wchodzących w skład dworu i folwarku ze skrytą myślą odtworzenia w przyszłości całego założenia architektonicznego starostwa parchowskiego. Osobiście ciekaw jestem, czy znane jest w miarę dokładne usytuowanie całej posiadłości.
PS Nie wyjaśniam słownictwa, gdyż w Parchowie i gminie całej rolników nie brakuje, a budowlańcy też zapewne się znajdą. W ostatnim zdaniu podaje się, że woda w studni niedobra. Więc pytanie moje, czy coś się w tej kwestii przez wieki zmieniło?
Lustracja województw Prus Królewskich 1765, s. 153-56. Toruń 2000.
PUBLIKACJA - CZAS PARCHOWA - GRUDZIEŃ 2024 - "PSZCZELARSTWO W GMINIE PARCHOWO OD POKOLEŃ"
Na początku października odbyło się w Parchowie spotkanie tutejszego koła pszczelarskiego, którego jestem członkiem. Po powrocie do domu okazało się, że zostawiłem w siedzibie GCKiB teczkę z dokumentami. Chcąc je odzyskać skontaktowałem się, a następnie spotkałem z dyrektorem jednostki - p. Łukaszem Boyke. Sympatyczne spotkanie i twórcza rozmowa zaowocowały propozycją współpracy polegającej na wzbogaceniu kwartalnika „Czas Parchowa" artykułami o treści historycznej. Ponieważ kontekst początków mojego współuczestnictwa w działalności kulturalnej gminy miał charakter pszczelarski, proponuję pozostać przy tej tematyce – oczywiście w kontekście historycznym.
Już w dokumencie/lustracji z roku 1565 przy opisie wsi Trzebuń/ Trembonia zapisano, że ... w puszczy są barci miodowe 3, z których in summa przychodzi miodu pokowów 16. Wymienione tam i nazwane leśne rewiry bartne, zwane przez bartników „borami", znajdowały się między wsią Trzebuń a Parchowem, czyli obejmowały południową część późniejszego starostwa parchowskiego. Pokowa to dawna jednostka miary wynosząca ok. 16 litrów, czyli sam tylko podatek miodowy bartników wynosił ponad 250 litrów (5 beczek). Z moich wyliczeń wynika, że wymienieni w dokumencie bartnicy/pszczelarze uzyskiwali w sezonie pszczelim ze swoich drzew bartnych nawet tonę miodu. Wynik mogący być powodem do zazdrości nie tylko ze strony członków Koła Pszczelarskiego w Parchowie AD 2024!
W 1624 roku z południowej, najuboższej zresztą, części starostwa mirachowskiego, wyodrębniono nową jednostkę administracji królewskie – starostwo parchowskie. Lustratia dzierżawy Parchowa odprawiona die 12 augusti anno 1664 w swoim obszernym opisie nie pomija oczywiście zasobów pszczelarskich. Czytamy tam, że: Barci do dzierżawy Parchowskiej należące trzy. Barć Tuszkowska przy Trzeboniu, Szelczyńska albo Szyliczna i Nakielska. Te barci różnie wydają pokowy do Parchowa. Jakośmy doszli z inkwizycyi uczynią beczek 3 a fl. (florenów) 20 facit fl. 60.
Nie wdając się zatem w szczegóły widzimy, że w pobliżu Parchowa, w lasach Sylczna i Nakli, znajdowały się miododajne drzewa bartne. Według moich obliczeń tzw. „bór bartny" liczył ok. 60 pszczelich pni. Łącznie trzy wymienione barcie dostarczały na dwór starosty królewskiego w Parchowie jako należny czynsz 3 beczki miodu o ogromnej wartości 60 złotych monet – florenów. Oczywiście całościowa wydajność miodowa wymienionych „pasiek" była co najmniej czterokrotnie większa. Kolejna, ostatnia już w I Rzeczpospolitej, lustracja z roku 1765 zawiera zapis dobitnie świadczący o kryzysie państwa polskiego, nawet w dziedzinie pszczelarskiej. Barci do Starostwa Parchowskiego należące: Barć Tuszkowska przy Trzebuniu, Sylczynska i Nakelska znajdujące się w dawnej lustracyi 1664. Teraz te bory spustoszone, od których intrata, czyli czynsz miodowy wyżej jest wyrażony.
„Bory spustoszone" zostały w wyniku wojen, rabunkowej gospodarki oraz niszczycielskiej działalności pieców smolnych. Całościowej intraty nie zapisano, występuje ona jedynie przy niektórych opisanych wioskach i pustkowiach. I tak np. Nakla płaciła od boru miodowego – złpr (złoty pruski) 6 zaś Sylczno płaci ogółem miodowego – złpr 22/15.
Powyższym tekstem, z założenia bardziej popularnym niż naukowym, pragnąłem uświadomić mieszkańcom Gminy Parchowo i okolic jak bogate są na tym terenie tradycje pszczelarskie, zaś następcy dawnych bartników godni szacunku.